Niedziela. Dzień, który w trakcie roku szkolnego był zbawieniem i dniem radosnego obijania się (przynajmniej przeze mnie). Dziś, półtora miesiąca po zakończeniu roku szkolnego z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że mam już dość wakacji (jakkolwiek to nie brzmi). Może późniejsza część okaże się bardziej owocna, bo to wyjazd do Iławy, to przeproawdzka do Wrocławia, jednak póki co jest straszna lipa. Nie to, żebym narzekał. Cieszę się z wakacji, zwłaszcza że to jedne z moich ostatnich (jeśli nie ostatnie) tak długie wakacje. Musiałbym się zastanowić nad jakim sensownym ich zagospodarowaniem.
Dostaliśmy wczoraj w Żaganiu bojową misję. Przeczytać scenariusz w trakcie weekendu. Coś mi się wydaje , że to zadanie niewykonalne. Już wolę leżeć i nic nie robić niż czytać scenariusz. Chcę oczyścić umysł przed premierą. Pozbyć się niepotrzebnych emocji i uczuć, którymi darzę niektóre osoby w teatrze. Co prawda niektóre uczucia pomagają mi w graniu, ale wolę szybko się ich pozbyć.
Z winampa leci Behemoth. Pozytywnie nastraja mnie do działania. Dzięki temu pozbywam się całego gniewu machając łbem. Zreszta jednym ze sposobów na pozbycie się gniewu i złości jest ten blog, mogę tutaj wylać całą żółć. A jak to nie pomaga, to biorę bas i gram. Metoda ostateczna, ale ZAWSZE skutkująca.
Skoro już o basie wspomniałem, aktualnie ogrywam KISS. Bardzo dobry zespoł, z bardzo dobrych lat. Prawdziwy rock w przeciwieństwie do większości tego co serwuje się nam w radiu. Kiedyś już próbowałem grać ich piosenki, jednak okazywały się zbyt trudne/szybkie. Teraz z większością daję radę, bardzo fajnie jest zauważać postęp w umiejętnościach, jednak zdaję sobie sprawę z tego, że im dalej w las tym trudniej. Ale nie poddam się. Bas póki co znajduje się na równi z kobietami. Oczywiście nie we wszystkim, żeby nie było wątpliwości.
Dobra, kończę. Mama przyniosła mi truskawki ze śmietaną, więc muszę je pożreć. W tym miejscu chciałbym pozdrowić Olę, która czytam moje wpisy (przynajmniej tak mówi) mimo że je "napierdalam" :D
PS. Wszystkiego najlepszego po raz trzeci Asiu, stara babo! Myślę, ze to czas abysmy zakończyli naszą znajomość. (:D)
o kurdę truskawki, ale masz super! ;d
OdpowiedzUsuńnaprawdę nie wiem jak można rozróżnić jakiekolwiek słowa słuchając behemotha ;o bas to chyba mój ulubiony instrument, uwielbiam jego brzmienie ;o
ło kierwa, ale mnie zaszczyt kopsnął mam pozdro XD także również pozdrawiam xd
kierwa, nie narzekaj, że masz wakacje, bo jak ci się skończą, to będziesz za nimi tęsknił;d to zawsze tak jest że się narzeka na to co się ma, a chce czegoś innego, dopiero jak się to coś traci to się zaczyna to doceniać. czy coś w tym stylu XD
chyba się skuszę na twoją reklamowaną w każdym wpisie sztukę;d kurdę trzeba ;o
haha, dłuższy komentarz od twojej notki XD
Nie da się dłuższej ;p
OdpowiedzUsuńja tez. czytam x< jak mam chwile x<
OdpowiedzUsuńRyska.