wtorek, 15 czerwca 2010

Post no.8: Premiera nadchodzi!

Już jutro o godzinie 18 w Klubie Garnizonowym w Żaganiu odbędzie się premiera sztuki teatralnej pod tytułem "Awantura w Chioggi", w której to pojawi się moja osoba. Zapraszam wszystkich serdecznie, zwłaszcza że jest to komedia, a na dodatek istnieje szansa na to, że nam nie wyjdzie, a więc zabawa będzie przednia!

Dziś mieliśmy próbę generalną. W zasadzie z generalną to ona niewiele wspólnego miała. Nie było Hołogi, scena finałowa opierała się na śmiechu całej obsady. Potem jeszcze dwie osoby poszły i już w ogóle powaga odeszła. Nie wiem jak to jutro będzie wyglądało. Mam nadzieję, że jednak nam to wyjdzie, że stres sprawi, iż część naszej ekipy weźmie się w garść i wzbije się na wyżyny swoich umiejętności.

Kolejna próba to także kolejna okazja do spotkania się i porozmawiania z M. Dziwna sprawa, na gg nie jesteśmy w stanie ze sobą rozmawiać na dłuższą metę, za to na żywo idzie nam to całkiem nieźle, chociaż też bez rewelacji, jednak z próby na próbę coraz lepiej. Być może jest to wina mojej "dziwności", a nawet "nerdowości". Zastanawiam się co robić. Jakie wykonać kroki, aby w najbliższej przyszłości tego nie żałować. Decyzję musiałbym podjąć w przeciągu tygodnia, bo potem zobaczymy się prawdopodobnie dopiero na występach we wrześniu, a potem całkiem możliwe że już nigdy.

Teraz parę zdań o mistrzostwach. Z początku oglądałem wszystkie mecze, jako że jestem fanem piłki nożnej. Z meczu na mecz coraz częściej twierdziłem, że te mistrzostwa są niedorobione. Teraz oglądam mecze z nadzieją na to, że coś się zacznie dziać. Poza trąbieniem oczywiście. Aktualnie jestem w trakcie oglądania meczu Brazyli - Korea Północna. Póki co zapowiada się niespodzianka, jest remis. I nie jest to bynajmniej jednostronne widowisko. Koreańczycy nie tylko się bronią, ale też wyprowadzają całkiem sensowne ataki (kończące się niestety strzałami w trybuny). Brazylia nie przypomina mi tej drużyny sprzed paru lat, która miażdzyła wszystko co stawało jej na drodze. O, właśnie Brazylia strzeliła bramkę. Super. W zasadzie to zwisa mi kto wygra ten mecz. Chciałbym oglądać piękne bramki. Dziwi mnie tylko, że Brazylijczycy kazali nam tak długo czekać na bramkę.
A! Właśnie! Jeśli Kaczyński wygra wybory to... nie, nie powiem, że wyjeżdżam z Polski, bo nie wyjadę (przez co najmniej 5lat:p). Ale jeśli wygra, to ja przestanę wierzyć w Polaków.

I tym optymistycznym akcentem...

Przypominam!
16.06.2010r. godzina 18:00
Klub Garnizonowy w Żaganiu
Premiera spektaklu "Awantura w Chioggi"
Występują: Ja, M., Inni :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz