sobota, 10 lipca 2010

Post no.15: No i po dylematach.

Wcześniej wspominałem o dylematach.  Nieaktualne. Nadszedł siódmy dzień lipca i dowiedziałem się, że zostałem przyjęty na Politechnikę Wrocławską. Długo nie czekając zebrałem wszystkie potrzebne dokumenty i na następny dzień w siadłem w autobus do Wrocławia. Resztę tego dnia (czwartku) spędziłem na obijaniu się. Na następny dzień z samego rańca ruszyłem na przystanek, wsiadłem w tramwaj linii 12 i ruszyłem. Wysiadłem na przystanku, z którego kawałek do PWr był ale to nieważne. Była trochę kolejka na wydział elektroniki, ale poczekałem i złożyłem papiery. Teraz tylko trzeba czekać na list, w którym będą podane daty rozpoczęcia i innych eventów. 

Wczoraj wróciłem do domu i szczerze mówiąc nie wiem co począć. Z niecierpliwościa oczekuję na wyjazd do Iławy. No i na International Suit Up Day. 

Nie chce mi się pisać nic więcej. Bawcie się dobrze na wakacjach :D

1 komentarz:

  1. Oj bawię się bawię aczkolwiek chętnie bym się spotkał z Tobą Panie Hawełku. Wakacje mijają mi powoli, tzn. wolniej niż mi się wydaje. Wczoraj na grillu wydawało mi się, że już 20 mamy.

    OdpowiedzUsuń