niedziela, 5 czerwca 2011

Post no.30: Michael Hawek Show

Aloha!
Jako że mamy czerwiec, a na dodatek jest cieplaśno pozwoliłem sobie na takie hawajskie przywitanie. Skoro już o cieple mowa: nie lubię. Zima to moja ulubiona pora roku, chociaż mróz czasami strasznie mnie denerwuje. Na drugim miejscu plasuje się wiosna, bo to ani za zimno, ani za ciepło. Tak w sam raz. Ale mimo że do astronomicznego lata jeszcze trochę zostało to przyjmijmy że już się zaczęło i mnie denerwuje. Tyle moich filozoficznych wywodów na dzień dobry.

Teraz przejdźmy do tego o czym mam zamiar dziś tutaj naskrobać. Po pierwsze o muzyce, a raczej o tym jak to mój gust muzyczny się rozszerzył i wypłynął na tak niebezpieczne wody, że sam Kapitan Jack Sparrow by się zawahał czy ryzykować swoje życie. Następnie o hokeju, dawno nie było. Aktualnie trwa walka o Puchar Stanleya więc nie byłbym sobą gdybym o tym nie wspomniał. Kolejny temat to AR LUZ. Szykują się zmiany i strasznie jestem ciekaw czy na dobre, czy też wręcz przeciwnie. Na koniec o mojej ostatniej wizycie w kinie, a w zasadzie o filmie, który dane mi było tam zobaczyć.

Zaczynamy!

Witam wszystkich zgromadzonych w kolejnym odcinku Hałkowych Przemyśleń, czyli Michael Hawek Show. Na początek poznamy Michała, zadeklarowanego metalowca/rockmana, który ostatni dni spędza na słuchaniu trzech znanych wszystkim wokalistek. Powitajcie go gromkimi brawami!
- Witaj Michale! Opowiedz nam o swoim problemie.

- Witam. Osobiście nie uważam, że mam problem no ale skoro już tak to ująłeś to powiedzmy, że się z tym zgadzam. Otóż ostatnio bez ustanku słucham utworów Marii Peszek, Adele oraz Lady Gagi.

publika się śmieje, ale na sali pojawił się również niepokój i zaduma

- Michale, kto jak kto, ale żebyś Ty słuchał Lady Gagi?
- Tak myślałem, że pozostałe dwie wokalistki zostaną pominięte i przejdziesz od razu do Gagi. No tak, czego mogłem się spodziewać po mainstreamowym show.
- Przestań pierdzielić, tylko odpowiedz na pytanie. Chciałeś nieszablonowej odpowiedzi to masz.
- Otóż postanowiłem sobie przesłuchać płytę Born This Way Gagi, bo lubię wiedzieć czym publika się tak jara. Puściłem w odtwarzaczu, zacząłem sobie programować i po pięciu godzinach złapałem się na tym, że ta płyta wciąż leci i nie przeszkadza. Nie mówię, że nagle zostałem wielkim fanem Gagi, ale parę utworów z jej nowej płyty naprawdę wpada w ucho.
- No dobrze, niech ci będzie. Skoro to już wyjaśniłeś to może powiedz coś o pozostałych kobietach, o których wspomniałeś na początku.
- To może zacznę od polskiego akcenty, od Marii Peszek. Nie muszę jej chyba nikomu przedstawiać. Jej muzyka w połączeniu z tekstami jest tak wspaniała, że mogę jej słuchać bez przerwy. O Adele mówić nie będę, bo z tego co się orientuję to sam Hawku w poprzedni odcinku o niej mówiłeś.
- Masz rację Michale. Powiedz, co sprawiło, że twój gust muzyczny tak się rozciągnął?
- Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia. Duży wpływ na to pewnie miało radio LUZ, może w pewnym sensie dorosłem też to tego, zeby nie szufladkować muzyki.
- Dziękuję bardzo. Drodzy widzowie, moim gościem był dziś Michał. Dziękuję Ci Michale za wizytę, ale proszę zostań jeszcze z nami. Po przerwie opowiem o finale Pucharu Stanleya w NHL, o zmianach w zarządzie AR LUZ, a także o sequelu The Hangover, znanego w Polsce pod idiotycznym tytułem Kac Vegas. Nie wyłączajcie odbiorników, wracamy po przerwie!

REKLAMA



PO REKLAMIE

Witam po przerwie. Oglądacie państwo Michael Hawek Show. Teraz krótko o finale Pucharu Stanleya. Dwa mecze już za nami i jak na razie moi faworyci - Vancouver Canucks spełniają moje oczekiwania. Póki co jest 2:0 dla Kanadyjczyków, a Boston Bruins ssie. I bardzo dobrze. Przed nami jeszcze co najmniej dwa mecze, jeśli w obu zwycięży drużyna z Vancouver to będzie bardzo miło. Wtręt o hokeju bardzo krótki, bo jak wszyscy doskonale wiemy w naszym kraju hokej jest dyscypliną niszową niestety, a i ludzie nie są w stanie ogarnąć tych jakże trudnych zasad. Przejdźmy do kolejnego tematu, a mianowicie do zmian w Akademickim Radio LUZ. O zmianach porozmawiam z reporterem tegoż radia, a tak się doskonale składa, że jest nim poznany już przez nas Michał. Michale, witaj ponownie. Wiem, że to dziwne witać się ponownie mimo ze cały czas tu byłeś, siedziałeś razem z nami, ale to nie jest ważne. Jeśli ktoś czyta relację w internecie, albo jest niewidomy mógł tego nie wiedzieć.
- No siema.
- Powiedz mi, jakież to zmiany zaszły w najlepszym radiu pod słońcem?
- Masz na myśli Esk... aaaa... w Luzie? No tak, przepraszam, nie słuchałem co mówiłeś, mógłbyś powtórzyć?
- Mhm... No dobrze. Przejdźmy do kolejnego tematu, a mianowicie do zmian w Akademickim Radio LUZ. O zmianach porozmawiam z reporterem tegoż radia, a tak się doskonale składa, że jest nim poznany już przez nas Michał. Michale, witaj ponownie. Wiem, że to dziwne witać się ponownie mimo ze cały czas tu byłeś, siedziałeś razem z nami, ale to nie jest ważne. Jeśli ktoś czyta relację w internecie, albo jest niewidomy mógł tego nie wiedzieć.
- No siema.
- Powiedz mi, jakież to zmiany zaszły w najlepszym radiu pod słońcem?
- Władze Politechniki przydzieliły nam dyrektora/szefa/whatever. Zabrali nam relax room, także nie ma już gdzie się ukrywać przed robotą. Ogólnie panuje smutek. Będziemy pod stałym nadzorem, nie będzie już tak prostudencko niestety. Przynajmniej takie są moje przewidywania. Dużo wyjaśni się po środowym zebraniu, które to po raz pierwszy poprowadzi nasza nowa redaktor naczelna Malwina. Ten tydzień jednak będzie tygodniem wytężonej pracy w newsroomie. Bo jeśli mają zajść jakieś zmiany, to zaczną się od naszego newsroomu niestety.
- Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Naszym gościem był Michał, reporter AR LUZ. Proszę zostań jeszcze z nami. A my wracamy po przerwie.
- Deja vu?

REKLAMA



PO REKLAMIE

Witamy po przerwie w Michael Hawek Show. Ostatnim tematem przygotowanym na dziś jest Hangover Part II, czyli Kac Vegas w Bangkoku (co za tytuł, ludzie trzymajcie mnie). A na koniec występ znanej zagranicznej gwiazdy, której obecność tutaj będzie sporym zaskoczeniem. Na temat filmu porozmawiam z osobą, która ten film już oglądała.
- Ja oglądałem.
- Tak? To się dobrze składa, nie bedziemy korzystali z usług drugiego gościa. Oszczędności, oszczędności, po trzykroć oszczędności! A zatem Michale, jak podobał ci się film?
- Był zajebisty. Już po 22? Mogę użyć tego sformułowania?
- Podobno to już nie jest wulgaryzm.
- No tak, ale inaczej nie da się tego ująć. Po jedynce obawiałem się, że dwójka będzie gorsza. Nie była. Moim skromnym zdaniem nie tylko dorównała pierwszej części, ale także trochę ją przebiła. A zdjęcia na koniec jak zwykle miażdżące. Więcej nie powiem, bo to trzeba zobaczyć. Polecam serdecznie wszystkim.
- Dzięki za tą ekspresową recenzję. Muszę powiedzieć ze nadajesz się do telewizji, doskonale wyczułeś że kończy się nam czas antenowy i streściłeś się niesamowicie. Wielkie brawa dla Michała! Na koniec powiedz nam jakie masz plany na najbliższy czas?
- Sesja, zaliczenia, radio. To raczej zajmie mi najwięcej czasu. Ale planuję też wrócić w rodzinne strony i spotkać się z pewną osobą, taki miły przerywnik.
- To wobec tego życzę powodzenia, o tym jak było być może opowiesz nam w którymś z następnych odcinków, no chyba że wcześniej wyczytamy o tym na pudelku czy gdzieś tam. Podziękujmy Michałowi za wizytę wielkimi brawami!

publika bije brawo, kobiety piszczą, mężczyźni gwiżdzą

Na koniec zapowiedziana przeze mnie gwiazda. Jest to pierwszy jej występ w Polsce, a więc proszę żebyście byli dla niej wyrozumiali. Przed państwem Lady Gaga w utworze Judas!
Do zobaczenia w następnym odcinku!




Jeśli chcecie poznać szalony świat Michała oraz jego gust muzyczny wejdźcie na jego last.fm po więcej informacji.